Warsztaty malowania na drewnie
Dwa wieczory, jeden plaster drewna i farby. Opowiadam, jak wygląda praca na warsztacie i co wychodzi z niego do domu.
Warsztaty nie są kursem w klasycznym sensie. Siadamy przy jednym stole, dostajesz plaster drewna i farby, a ja pokazuję, jak prowadzić pędzel po nierównej powierzchni, żeby farba nie wsiąkała tam, gdzie nie powinna.
Zaczynamy od wyboru kawałka. Każdy plaster jest inny, więc pierwszy kwadrans schodzi na oglądaniu sęków i zastanawianiu się, co w nich widzisz. To najważniejsza część, bo od tego zależy cała kompozycja.
Potem malujemy warstwami. Pierwsza jest rzadka i zamyka pory drewna. Druga i trzecia budują kolor. Na koniec zabezpieczamy pracę wermiszem, żeby dało się ją przetrzeć wilgotną ściereczką.
Z warsztatu wychodzisz z gotową pracą i z listą materiałów, więc możesz malować dalej w domu. Grupy są małe, maksymalnie cztery osoby, żeby każdy miał czas na swoje pytanie.